Korzystając z naszej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Używamy ich w celu poprawy jakości z tej strony, specjalnie dla Ciebie, pomagają nam zrozumieć Twoje potrzeby (pomagają nam zbierać statystyki), pomóc naszym partnerom dostarczyć odpowiednią zawartość wyświetlaną na naszej stronie internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookie kliknij tutaj .

cookies
noimage

Fort Point w San Francisco

Potężny fort, wzniesiony ponad 150 lat temu u wejścia do Zatoki San Francisco w celu ochrony Kalifornii przed możliwymi atakami od strony morza, był niegdyś dumą systemu obronnego linii brzegowej Oceanu Spokojnego i nosił pochlebny przydomek - Gibraltar Zachodniego Wybrzeża. Ironią losu jest jednak fakt, iż Fort Point nigdy nie brał udziału w działaniach wojennych, będąc zaledwie milczącym świadkiem wydarzeń Wojny domowej i Wojen światowych 20 wieku. Podczas budowy słynnego mostu ponad cieśniną Golden Gate, Fort Point znalazł się w poważnym niebezpieczeństwie – groziła mu rozbiórka. Jednakże wartość architektoniczna i historyczna tej zabytkowej budowli wzięła górę nad projektami inżynierskimi. Przyczyniło się to do ocalenia fortu, który obecnie stanowi niezwykle popularną atrakcję turystyczną San Francisco, muzeum historyczne oraz część parku miejskiego Golden Gate Park.

Historia Fortu Point

Sama historia fortu zaczęła się wcześniej niż on sam pojawił się na południowej stronie cieśniny Golden Gate, a to za sprawą jego poprzedniczki - twierdzy Castillo de San Joaquin. W 1776 roku na terytorium obecnego San Francisco Hiszpanie założyli pierwszą europejską osadę, w celu ochrony której w przeciągu kilku lat rozpoczęła się budowa twierdzy. Miejsce pod jej budowę wybrano niezwykle słusznie i trafnie ze strategicznego punktu widzenia – na wysokiej białej skale, w najwęższej części wejścia do zatoki San Francisco. W grudniu 1794 roku dobiegła końca budowa twierdzy Castillo de San Joaquin, wykonanej z cegły i posiadającej na wyposażeniu nieco ponad 10 armat.

W obawie przed wtargnięciem Brytyjczyków, hiszpańska fregata królewska «Arantzazu» przekazała twierdzy jeszcze sześć wykonanych z brązu armat. Jednakże forteca ta i tak nie stała się podporą hiszpańskiej władzy nad regionem. Brak należytej opieki, deszcze i sztormy stały się przyczyną szybkiego wyniszczenia jej murów, a na dodatek zaistniał problem niewystarczającej ilości żołnierzy garnizonu. W 1821 roku region oraz twierdza trafiły w ręce Meksykanów, państwo których uniezależniło się od Hiszpanii. Ale już w 1835 roku armia meksykańska przemieściła się na tereny Sonoma, opuszczając tym samym rozpadające się Castillo de San Joaquin. (więcej)

Co można zobaczyć?

Fort Point, jak przystało na surową wojskową budowlę, jest co prawda całkowicie pozbawiony jakichkolwiek wymyślnych dekoracji czy też pełnych przepychu wnętrz, lecz za to daje możliwość zagłębienia się w atmosferę codzienności dla amerykańskich żołnierzy drugiej połowy 19 wieku. Woda otacza twierdzę z trzech stron, a tylko ściana od strony południowej zwrócona jest w stronę lądu. Właśnie w tej najcieplejszej części budowli urządzone były pomieszczenia mieszkalne dla oficerów oraz koszary dla żołnierzy. Można tu podziwiać typowo urządzone sypialnie i kuchnie z wyposarzeniem pochodzącym z tego okresu oraz prostym umeblowaniem: łóżko, kufer, lustro, zegar, proste firanki w oknach, stół i krzesło – i w większości przypadków to wszystko co wchodziło w skład oficerskiego wyposarzenia.

Koszary dla szeregowych urządzone były w bardziej spartańskim stylu. Tutaj w jednym pomieszczeniu mieściło się po 20 osób, które spały na dwupoziomowych łózkach. Oprócz łóżek w pokoikach tych nic więcej się nie znajdowało, no może wieszak na płaszcze i podstawka na broń. W piwnicy z prochem można zobaczyć ogromne beczki ustawione w kilku rzędach; obecnie są one puste i nie stwarzają zagrożenia, lecz ponad wiek temu obok ciężkich dębowych drzwi do tegoż magazynu stali pełniący swą służbę wartownicy. Ponadto, w celu uniknięcia zniszczeń w przypadku niekontrolowanego wybuchu, mury tejże piwnicy posiadały grubość kilku metrów, co też można na własne oczy zobaczyć na przecięciu jednego z nich. Jego grubość przekracza 10 cegieł.

Pierwsza kondygnacja fortu przedstawia wzory artylerii 19 wieku – armaty, kule oraz inną broń, która i tak nigdy nie oddała strzału z kazamat Fortu Point. Po spiralnych schodach można dotrzeć na sam dach twierdzy, gdzie też zachowały się okrągłe fundamenty – barbety, stanowiące niegdyś podstawę dla groźnych dział. Na dachu umiejscowiona jest również Latarnia morska, która miała za zadanie pomagać statkom w przepłynięciu przez cieśninę, lecz podczas mgły jej światło było niewidoczne. Podczas złej pogody dozorca latarni dawał sygnały za pomocą dzwonka, który z powodu słabej słyszalności został później zastąpiony trąbą, а w 1911 roku – syreną. Po wzniesieniu mostu Golden Gate latarnia utraciła swe znaczenie, a jej światło po raz ostatni rozbłysnęło w 1934 roku.

Fort Point można zwiedzać:

piątek-niedziela – od godziny 10:00 do 17:00;
obiekt niedostępny do zwiedzania w Dniu Dziękczynienia, 25 grudnia i 1 stycznia.