Korzystając z naszej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Używamy ich w celu poprawy jakości z tej strony, specjalnie dla Ciebie, pomagają nam zrozumieć Twoje potrzeby (pomagają nam zbierać statystyki), pomóc naszym partnerom dostarczyć odpowiednią zawartość wyświetlaną na naszej stronie internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookie kliknij tutaj .

cookies
noimage

Historia Zamku w Świrzu

Górzyste tereny oraz błotniste zatoki rzeczki Świrż, co do których śmiało można by rzec, iż zostały przez naturę stworzone specjalnie z myślą o budowie na tych ziemiach niedostępnych cytadel, zostały docenione przez szlachecki ród Świrskich, z imieniem którego historycy wiążą początki budowy zamku. W ich posiadanie wieś Świrz przeszła pod koniec 15 wieku z rąk rodu Romanowskich, przedstawiciele którego, wspomniani zresztą przez właścicieli Świrza, pojawiają się na kartach kronik historycznych z lat 1443 oraz 1456. Nie wiadomo natomiast, czy za czasów Romanowskich na Zamkowym Wzgórzu istniały już jakiekolwiek umocnienia. Jeśli nawet, to ślad po nich zaginął. Kamienny zamek, który z późniejszymi zmianami przetrwał do dnia dzisiejszego, został wzniesiony w latach 1480, kiedy to Świrz był własnością braci Andrzeja i Marcina Świrskich. Początkowo była to tradycyjna jak na owe czasy warownia, która miała przede wszystkim budzić grozę i zapewniać bezpieczeństwo, nie zaś być piękną i komfortową.

Dzięki grobli, budowla ta z trzech stron została otoczona, a co za tym idzie chroniona, przez wody stawów, zaś od strony południowej przed nieoczekiwanym atakiem wroga osłaniał ją głęboki rów. Posiadający formę kwadratu zamek wyposażony był w dwie wieże obronne, z których jedna przetrwała do dziś. Ród Świrskich władał twierdzą przez ponad półtora stulecia. Na przestrzeni tego okresu czasu za murami warowni dokonywały się różnorakie przebudowy oraz renowacje jej pomieszczeń. Co prawda, nie ma dokładnych informacji na ten temat, aczkolwiek za jedno ze świadectw takiego remontu przyjmować można datę «1530», wybitą od wewnętrznej strony bramy wjazdowej. W roku 1641 zamek ten stal się własnością hrabiowskiego rodu Cetner i pozostał w jego rękach aż do początku 19 wieku, przeobrażając się za ten czas w tą twierdzę, która obecnie góruje na wzgórzu. Inicjatorem szeroko zakrojonej rekonstrukcji Świrskiej twierdzy, która w 17 wieku była już moralnie przestarzała, był Aleksander Cetner, waleczny rycerz i uczestnik wielu bitew po stronie Rzeczpospolitej.

Przebudowany zamek zajmował odtąd nieco większą część wzgórza i składał się z dwóch dziedzińców – Górnego (pańskiego), od strony wschodniej, i Dolnego (gospodarczego), od zachodniej. Pełna izolacja Górnego Dziedzińca, а także rozmieszczenie obu dziedzińców na różnych wysokościach dawało możliwość kontynuacji obrony Górnego Dziedzińca, nawet jeśli Dolny zostałby już przez wroga zdobyty. W celu ochrony Górnego Dziedzińca, w północnym i południowym korpusie zamku powstały trzypoziomowe baszty, wyposażone dodatkowo w dwie podziemne kondygnacje przeznaczone dla kazamat i magazynów. Pierwszą próbę ten niedokończony jeszcze zamek przeszedł w czasie powstania wojsk kozackich dowodzonych przez Chmielnickiego, kiedy to Kozacy, а następnie i sprzymierzeni z nimi Tatarzy, zdobyli i okaleczyli ową budowlę. Po stłumieniu powstania, Aleksander Cetner w dalszym ciągu kontynuował umacnianie i przebudowę zamku, który po jego śmierci w 1667 roku trafił w ręce Jana Cetnera. W czasach wojny polsko-tureckiej w 1672 roku, warownia ponownie uległa zniszczeniom i opustoszała, tym razem za sprawą wojsk tureckich sułtana Mehmeda IV.

Do niezwłocznej odbudowy twierdzy przystąpiono, i dopóki obowiązywał Pokój buczacki pomiędzy Turkami a Polakami tak wspaniale ją umocniono, iż w czasie kolejnej tureckiej wyprawy na Lwów w 1675 roku była ona w stanie nie tylko znieść nacisk nieprzyjaciela, ale także stać się miejscem schronienia dla skromnego garnizonu Zamku w Pomorzanach. W połowie 18 wieku zamek ten ucierpiał w wyniku pożaru, a jego odbudowa przypadła w udziale Antoniemu Cetnerowi. Za czasów jego syna, Ignacego Cetnera, Świrska warownia przeobraziła się w magnacką rezydencję o bogatych wnętrzach i wspaniale przyozdobionej fasadzie. Ignacy Cetner zasłynął jako żarliwy kolekcjoner i miłośnik ogrodowo-parkowych kompleksów. To właśnie z jego inicjatywy został założony słynny lwowski ogród botaniczny na Cetnerówce oraz ogromny park na Zamku w Krakowcu. Pasja ta znalazła swe odzwierciedlenie również za murami Zamku w Świrzu, w którym założony został ogród oraz park krajobrazowy w stylu angielskim.

Na początku 19 wieku, w dziejach Świrskiej warowni nastąpił trudny etap, w którym to Cetnerowie opuścili jej mury, zaś szereg nowych gospodarzy w ciągu kilku dziesięcioleci doprowadził ten wspaniały obiekt do opłakanego stanu. W latach 1890, po zawaleniu się północnego korpusu i pożarze, który pochłonął północno-wschodnią część zamku, ówczesny jego właściciel przeprowadził za jego murami niewielkie prace remontowe. Jednakże, przywróceniem zamkowi jego niegdysiejszej świetności zajął się na poważnie w 1907 roku austriacki oficer Robert Lamezan-Salins, który nie tylko wszczął długotrwałe prace renowacyjne, ale również wypełnił zamkowe mury bogatymi kolekcjami oraz cennym umeblowaniem. Niestety, zakończenie prac zbiegło się w czasie z początkiem I wojny światowej, przez co wkrótce, w wyniku nadejścia wojsk rosyjskich, zamek został rozgrabiony i niemal doszczętnie spalony.

Robertowi Lamezan-Salins można tylko pozazdrościć uporu – od razu po zakończeniu się działań wojennych, rozgrywających się w okolicach zamku, rozpoczął on nowy etap jego odbudowy, i już w 1919 roku Świrska twierdza pojawiła się w, sporządzonym przez М. Orłowicza, przewodniku po ziemiach halickich. Po śmierci Roberta Lamezan-Salins, który dosłużył się w polskiej armii stopnia generała, w 1930 roku obiekt przeszedł w ręce jego córki Ireny i jej małżonka Tadeusza Komorowskiego. W latach II wojny światowej warownia ta ponownie ucierpiała, lecz prace remontowe, pozostawionego bez oficjalnego gospodarza zamku rozpoczęły się bardzo późno, bo dopiero w latach 1970. W późniejszym czasie, w okolicach oraz na terytorium tegoż malowniczego obiektu, kręconych było kilka filmów historyczno-przygodowych, aczkolwiek jego renowacja aż do dnia dzisiejszego nie została zakończona. Co ciekawe, los tej wspaniałej budowli wywołuje wiele kwestii spornych. Nadal nie podjęto ostatecznej decyzji: czy ów zamek zostanie zaliczony do jakiegokolwiek muzealnego kompleksu, czy też zostanie udostępniony mecenasom, którzy przywrócą mu jego niegdysiejszy blask.