Korzystając z naszej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Używamy ich w celu poprawy jakości z tej strony, specjalnie dla Ciebie, pomagają nam zrozumieć Twoje potrzeby (pomagają nam zbierać statystyki), pomóc naszym partnerom dostarczyć odpowiednią zawartość wyświetlaną na naszej stronie internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookie kliknij tutaj .

cookies
noimage

Zamek Mamure

Jeżeli fascynują nas warowne twierdze i zamki, Mamure Kalesi spełni, a nawet przekroczy nasze najśmielsze oczekiwania. Forteca jest najlepiej zachowaną oraz największą budowlą tego typu w całym basenie Morza Śródziemnego! Po dziś dzień zachowały się jej wszystkie wieże, a jest ich aż 36.

Obecna budowla pochodzi z XII wieku naszej ery i została postawiona przez ormiańskich władców królestwa cylicyjskiego. Istnieją jednak dowody, że w tym samym miejscu już w III wieku przed naszą erą stały mury obronne, a z całą pewnością Rzymianie postawili tu twierdzę w III wieku naszej ery. Z pewnością do wyboru miejsca przyczyniło się jego doskonałe położenie strategiczne, tuż przy morzu i ważnym szlaku handlowym ze wschodu na zachód Anatolii.

Zamek został rozbudowany przez Seldżuków, po zajęciu tych terenów przez sułtana Alaeddina Keykobada. To ten sam władca, który rozkazał zbudować obwarowania w Alanyi. W przypadku Mamure Kalesi pozostało mu jedynie dokończenie dzieła wcześniejszych władców regionu.

Na dziedzińcu zamku stoi meczet, w którym do dnia dzisiejszego odbywają się modły.

Z rąk seldżuckich zamek przejmowało jeszcze wielu władców, wśród nich Cypryjczycy, Turkmeni i Osmanowie. Zastanawiające jest, w jaki sposób tyle razy udawało się zdobyć tak warowną twierdzę...

Zamek nie jest zbyt licznie odwiedzany, więc prawdopodobnie będziemy w nim jednymi z niewielu gości. Bileter wskaże nam kierunek zwiedzania, a następnie da zupełnie wolną rękę. Warto przewędrować całą budowlę dookoła, a jeżeli się odważymy, wspiąć na mury i pospacerować wzdłuż obwarowań. Należy tam jednak zachować szczególną ostrożność, ponieważ miejscami jest wysoko, a zabezpieczeń przed upadkiem brak.

Z murów zamku rozciągają się przepiękne widoki na morze oraz góry, a na ścianach twierdzy łatwo można dostrzec wszędobylskie jaszczurki. Dodatkową atrakcją przy wejściu do zamku może być cała kolonia żółwi caretta caretta.

Na zwiedzanie twierdzy warto poświęcić co najmniej godzinę, ale może się to okazać zbyt krótkim czasem, by obejść wszystkie interesujące zakamarki. Zalecamy zaopatrzenie się w zapas wody pitnej, ponieważ w samym zamku nie ma możliwości uzupełnienia zapasów, a zwiedzanie odbywa się przez większość czasu w pełnym słońcu, które potrafi dać się we znaki. Tuż przy zamku znajduje się kemping, więc jeżeli urzeknie nas okolica lub zapragniemy poplażować tuż przy fortyfikacjach, możemy zatrzymać się tu na nocleg.

Dojazd

Mamure Kalesi znajduje się około 6 kilometrów od centrum Anamuru, więc odległość zachęca do poszukania transportu kołowego, chociaż opcja dojścia tam na piechotę nie jest nam obca. Ponieważ jednak spacer trwa godzinę po nieprzyjemnej, asfaltowej drodze bez chodnika, polecamy dojazd dolmuszem.

Dolmusz do Mamure Kalesi najłatwiej jest znaleźć czekając w okolicy stacji paliw BP, położonej przy głównej trasie przelotowej przez Anamur, nieco na wschód od centrum miasta, nieopodal pomnika banana. Dolmusze te docelowo zmierzają do miejscowości Bozyazı i tak też są zazwyczaj oznaczone.

Z dolmusza należy wysiąść tuż przy zamku, który jest doskonale widoczny z drogi. Kierowca zatrzyma się, jeżeli powiemy mu, że chcemy dojechać do Mamure Kalesi.

tekst: Izabela Miszczak - Turcja w Sandałach