Korzystając z naszej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Używamy ich w celu poprawy jakości z tej strony, specjalnie dla Ciebie, pomagają nam zrozumieć Twoje potrzeby (pomagają nam zbierać statystyki), pomóc naszym partnerom dostarczyć odpowiednią zawartość wyświetlaną na naszej stronie internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookie kliknij tutaj .

cookies
noimage

Zamek "Červený Kameň"

Są takie miejsca… magiczne… przenoszące w inny świat, pozwalające się zapomnieć, ale nie dające zapomnieć o sobie. Jeśli macie takie swoje miejsce, to jesteście szczęściarzami. Takie miejsce pozwala czuć się dobrze nawet, gdy jest się daleko od domu. Dla mnie taki właśnie jest słowacki zamek Červený Kameň w miejscowości Častá, około 30 km od Bratysławy. Gdy o nim myślę – uśmiecham się, a serce bije mi mocniej na wspomnienie pewnych dni, ciepłych chwil.

W zachodniej części Słowacji na długości 100 km rozciąga się urocze pasmo górskie Małe Karpaty. Ukryty jest w nich prawdziwy skarb, którego początki sięgają XIII wieku. Powstał, by pełnić funkcje obronne i strzec zachodniej granicy Węgier, obecnie jako część Słowackiego Muzeum Narodowego strzeże dziedzictwa kulturowego pięknej Słowacji. Przez wieki zamkiem władało kilka rodzin. W 1535 roku zaczynają tu panować Fuggerowie, jeden z najbogatszych rodów ówczesnej Europy. Postanowili oni wykorzystać strategiczne położenie Czerwonego Kamienia w pobliżu Wiednia i Bratysławy, by zrobić pilnie strzeżony magazyn do przechowywania towaru, którym handlowali w całej Europie. W tych czasach zamek przebudowany na ogromną twierdzę z czterema narożnymi basztami oraz systemem fortyfikacyjnym był przykładem wybitnych osiągnięć strategii wojenno-obronnej. Dziś jest jednym z najlepiej zachowanych obiektów tego typu na Słowacji.

Pod koniec XVI wieku Czerwony Kamień przejmuje ród Pálffy, który włada wspaniałym zamkiem do końca II Wojny Światowej. To właśnie oni przebudowali zamek na reprezentacyjną, renesansowo-barokową rezydencję. Ostatni z rodu Pálffy opuszcza siedzibę w marcu 1945 roku. W następnych latach trwają różnego rodzaju prace remontowe, a także zbierane jest wyposażenie wnętrz z innych obiektów – 31 zamków i 2 klasztorów. W 1970 roku Červený Kameň uznany został za Narodową Pamiątkę Kultury i stał się muzeum ukazującym styl życia szlachty. Co zatem możemy zobaczyć dziś w zamku? Mamy do wyboru dwie trasy zwiedzania; Szlachecką albo Renesansową. Ta pierwsza wiedzie przez 24 pomieszczenia z czasów od końca XV wieku do XX wieku. Zobaczymy tu między innymi słynną Salę Terrena w stylu włoskim, aptekę „Złoty Orzeł” założoną w XVII wieku, która służyła rodzinie hrabiowskiej oraz jej gościom, a w czasie zarazy morowej również i poddanym. Aptekarz produkował tu również kosmetyki, słodycze i likiery. Apteka funkcjonowała do XIX wieku. Podczas tej trasy zobaczyć można także kaplicę Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny ozdobioną licznymi freskami i stiukami, a także gabinet broni i bibliotekę zamkową. Druga trasa prowadzi do obronnego rowu fortecznego okalającego zamek, wspaniałych, największych w Europie Środkowej piwnic o długości 70m i wysokości 9m oraz XVI-wiecznych baszt.

W Muzeum podziwiać możemy kolekcję mebli (stoły, krzesła, tapczany, pościele, komody), kolekcję porcelany, szkła i ceramiki, kolekcję obrazów i grafik, zbiór broni (w tym orientalnej), tekstyliów, ciekawych przedmiotów kolekcjonerskich oraz bibliotekę książek historycznych. Na terenie zamkowym znajduje się winiarnia, restauracja, a także kawiarnia.

Pięknym miejscem do odpoczynku jest dziedziniec z fontanną z herbem rodu Pálffy.

W „życiu” zamku pojawiły się również epizody filmowe, był scenerią między innymi dla włoskiego filmu o Księżniczce Fantaghiro. Dzisiaj jest świetnym miejscem dla wielu wydarzeń kulturalnych, turniejów rycerskich, pokazów fechtunku, mody renesansowej oraz spektakli dla dzieci. I choć po zwiedzeniu takiego obiektu można nie pamiętać wszystkich ciekawostek, choć z czasem z pamięci uciekają nazwy, daty, wydarzenia to pozostaje najważniejsze – miłe wspomnienia i emocje towarzyszące myślom o ulubionym miejscu, radość z podróży i zwiedzania. Uczucie poznawania i oswajania – bo to, co poznajemy jest już później nasze.

tekst: Anna Franik