Korzystając z naszej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Używamy ich w celu poprawy jakości z tej strony, specjalnie dla Ciebie, pomagają nam zrozumieć Twoje potrzeby (pomagają nam zbierać statystyki), pomóc naszym partnerom dostarczyć odpowiednią zawartość wyświetlaną na naszej stronie internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookie kliknij tutaj .

cookies
noimage

Zamek w Krasiczynie

Nad rzeką San, w otoczeniu malowniczych krajobrazów Pogórza Przemyskiego znajduje się ciche i spokojne miasteczko o nazwie Krasiczyn, główną ozdobą którego jest fascynujący zamek, pieszczotliwie zwany przez okolicznych mieszkańców Ślicznotką. Będący urzeczywistnieniem wytworności i uroku epoki renesansu, Zamek w Krasiczynie był ukochanym dziecięciem szlachcica Marcina Krasickiego, po śmierci którego ten pałacowo-zamkowy kompleks niejednokrotnie przechodził z rąk jednego magnackiego rodu w ręce drugiego. Co prawda bezmyślne znaczenie Zamku Krasickich w czasach II wojny światowej pozostawiło głębokie blizny na przepięknym wyglądzie tego skarbu polskiej architektury, lecz żmudne, trwające niejedno dziesięciolecie prace renowacyjne przywróciły mu dawny blask.

Historia Zamku w Krasiczynie

W miejscu obecnej twierdzy, w czasach epoki rzymskiej powstała osada, lecz z tamtego okresu nie zachowały się żadne świadczące o tym dowody, oprócz kilku skarbów z monetami i grobów pochodzących z okresu wczesnego średniowiecza, odnalezionych w czasie prac wykopaliskowych odbywających się na terenie zamku oraz w jego okolicach. Poprzednik zamku – drewniany fort umocniony wałami ziemnymi – powstał w 14 wieku, kiedy to na owych ziemiach mieszkali bracia Paweł i Jan Orzechowscy. W dokumentach pochodzących z tej epoki, ów fortyfikacyjny obiekt pojawiał się pod nazwą Zamek Sliwnica, gdyż taką właśnie nazwę nosiła osada, która w rezultacie przekształciła się w miasteczko Krasiczyn.

Potomkowie rodu Orzechowskich, którzy z czasem zmienili nazwisko na Krasiccy, byli założycielami współczesnego kamiennego zamku wybudowanego pod koniec 16 wieku, tj. za czasów kasztelana Przemyśla - Stanisława Krasickiego. Posiadłość bogatego szlachcica zgodnie ze zwyczajem tej epoki była chroniona przez otaczający ją głęboki rów z ostrokołem, zaś narożniki murów fortecznych zwieńczone były kamiennymi basztami-bastejami – kilkukondygnacyjnymi budowlami przeznaczonymi do rozmieszczenia w nich armat. Ogólnie zamek, budowa którego rozpoczęła się w 1580 roku, służył do obrony południowych granic Rzeczpospolitej, w związku z czym pozbawiony był jakichkolwiek wyszukanych form zdobniczych. (więcej)

 

Zamek Krasickich_castle from Castles.today on Vimeo.

 

Co można zobaczyć?

Zamek w Krasiczynie słynął niegdyś z wyszukanych wnętrz i obszernych kolekcji obrazów, książek, gobelinów i innych antykwarycznych kosztowności, którymi swą rezydencję wypełnił po Brzegi ród Sapiehów. Po II wojnie światowej nie udało się co prawda ponownie zgromadzić całego rozgrabionego majątku, ale szereg pomieszczeń zamkowych mimo wszystko wypełniły historyczne meble. Wzorowano się przy tym innymi polskimi zamkami i zabytkowymi fotografiami pochodzących z archiwum muzeum zamkowego. Jedyna komnata, która nadal posiada swój autentyczny wystrój – to komnata Myśliwska, uchroniona przed rozgrabieniem w 1939 roku. Jeden ze służących zamku zdążył zamurować do niej wejście, w związku z czym czerwonoarmiści po prostu nie zorientowali się o jej istnieniu. Owe pomieszczenie zostało odkryte dopiero podczas renowacji, lecz znacznie większą niespodzianką było odnalezienie tajemnego wyjścia z zamku, drzwi do którego znajdowały się w szafie stojącej właśnie w pokoju Myśliwskim.

Wycieczka po zamku obejmuje nie tylko zwiedzanie byłych pokoi mieszkalnych, lecz także daje możliwość obejrzenia podziemi z tradycyjną dla średniowiecznych zamków salą tortur. Ci, którzy chcą spojrzeć na Krasiczyn z lotu ptaka, mają możliwość wejścia na plac obserwacyjny znajdujący się w Wieży Zegarowej, wzniesionej niegdyś nad dawną bramą wjazdową do zamku. Godne uwagi są również i okrągłe zamkowe baszty uważane za rodzynkę architektoniczną rezydencji Krasickich. Boska baszta zwieńczona jest kopułą, Papieska posiada attykę w rodzaju ażurowej korony papieskiej, a Królewską zdobi sześć małych wieżyczek. Nie tak dawno została odrestaurowana znajdująca się w Boskiej baszcie Kaplica Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny, która pod względem wartości architektonicznej porównywana jest do Kaplicy Zygmuntowskiej w Zamku Królewskim na Wawelu.

Zamek w Krasiczynie można zwiedzać:

kwiecień-październik – od godziny 9:00 do 16:00 (w grupie wycieczkowej);
listopad-marzec – wycieczki tylko po wcześniejszym uzgodnieniu.
 
Tekst Nelya Terehova