Korzystając z naszej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Używamy ich w celu poprawy jakości z tej strony, specjalnie dla Ciebie, pomagają nam zrozumieć Twoje potrzeby (pomagają nam zbierać statystyki), pomóc naszym partnerom dostarczyć odpowiednią zawartość wyświetlaną na naszej stronie internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookie kliknij tutaj .

cookies
noimage

Zamek „Olsztyn” k/ Częstochowy

Jadąc z Częstochowy w kierunku Szczekocin nie sposób nie zauważyć dominujących w krajobrazie kamiennych ruin, malowniczo wkomponowanych w wapienne skały Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Zamek w Olsztynie, jak mówią badacze: archeolodzy i historycy kryje w sobie całą polską historię począwszy od czasów ostatnich Piastów po kres I Rzeczypospolitej. Zamek był ponadto bohaterem w polskiej kinomatografii. Niepowtarzalna sceneria zamkowego wzgórza i okolic Olsztyna służyła znakomitym reżyserom do kręcenia ujęć znanych filmów takich jak: „Rękopis znaleziony w Saragossie” –Wojciecha Hasa, „Hrabina Cosel” - Jerzego Antczaka, „Polonia Restituta” – Bohdana Poręby i Demony Wojny - Władysława Pasikowskiego. A dzieje zamku stały się kulisami obrazu Jana Matejki pod tytułem „Maćko Borkowic schodzi do lochu głodowego”.

Historia zamku

Kwestia dziejów zamku, tych najbardziej zamierzchłych jest chyba najlepiej poznana spośród wszystkich warowni znajdujących się na Szlaku Orlich Gniazd. Wzgórze zamkowe było zamieszkane przez człowieka już w okresie górnego paleolitu, czyli 40 tysięcy lat temu, wskazują na to wykopaliska archeologiczne. Pierwsze pisemne wzmianki dokumentują drewniane grodzisko istniejące tu już XI stuleciu. Na jego miejscu w XIII wieku powstała kamienna wieża- strażnica, posiadająca funkcje obronne i mieszkalne. Budowla miała chronić kupców, wędrujących szlakiem handlowym prowadzącym z Lwowa, przez Kraków do Wrocławia.

Jednak samo powstanie zamku sensu stricto wiąże się z panowaniem króla Kazimierza Wielkiego, który fundował cały linię umocnień na pograniczu polsko- czeskim. Sam zamek miał powstać w latach 1349-1359. Mimo, iż budowę zamku w Olsztynie przypisuje się powszechnie inicjatywie króla Kazimierza Wielkiego, to wśród niektórych historyków panuje pogląd, że już wcześniej stała tam należąca do biskupa krakowskiego Jana Muskaty murowana warownia. Prawdopodobnie nosiła ona nazwę Przymiłowice, przemianowaną na Olsztyn w latach 30-ych bądź 40-ych XIV wieku. Sam biskup Muskata, zasiadający na krakowskiej katedrze był zawziętym wrogiem króla Władysława Łokietka i jego syna Kazimierza. Jako zwolennik czeskich Przemyślidów i Luksemburczyków na polskim tronie, do końca prowadził zabiegi dyplomatyczne mające na celu przybliżenie im władzy w Polsce. Sama nazwa Olsztyn, pierwotnie Olsten ma pochodzić od niemieckiego słowa „Hohlstein” oznaczającego wydrążoną skałę, co ma związek z systemem jaskiń istniejących pod zamkowym wzgórzem. (więcej)

 

  

Architektura i stan obecny

Warownia olsztyńska jest przykładem gotyckiej budowli zamkowej typu wyżynnego, w której konstrukcje włączono wapienne ostańce, czy wolno stojące skały powstałe na skutek wietrzenia. W budowlę włączono również krasowe groty. Wszystko to pozwala zaliczyć go do grupy zamków jaskiniowych.

Zapewne najstarszą częścią zespołu architektonicznego był, wzniesiony na planie nierównego czworoboku, zamek górny o łącznej powierzchni 500 metrów kwadratowych. Głównym jego akcentem był wzniesiony na wysokość 20 metrów stołp, czyli wieża, która w dolnej części okrągła wykonana była z ciosanego kamienia, a w górnej- ośmioboczna zbudowana z cegły, przez co przypomina fabryczny komin. Do wnętrza wieży wchodziło się za pomocą specjalnego pomostu, gdyż otwór drzwiowy znajdował się na wysokości ośmiu metrów. Takie rozwiązanie komunikacyjne miało iście obronny charakter gdyż był to ostatni punkt oporu przed wrogiem mieszkańców zamku. Podziemie konstrukcji służyło jako Lech głodowy, w którym osadzano skazańców. O jednym z nich wspomniane zostało w pierwszej części artykułu.

Najwyżej ulokowaną część warowni, stanowił, położony od północy, dom mieszkalny typu wieżowego. Był on połączony z obszerną jaskinią znajdującą się u podnóża góry, która pełniła funkcje magazynu na żywność lub jako skład amunicji. Sam budynek mieszkalny był siedzibą starostów zamieszkujących go czasowo oraz podstarościch przebywających tu na stałe. Podstarości był niejako zastępcą starosty. Znajdowały się w nim, wspominana wcześniej, kaplica, skarbiec, pomieszczenia dla kadry urzędniczej.

Wejście na zamek górny wiodło przez trzy bramy znajdujące się w wewnętrznym murze, otaczającym cały górny dziedziniec. Znajdowała się tutaj, również, cysterna jako zbiornik na wodę deszczową. A że ówczesne środowisko nie było zanieczyszczone, deszczówka, zebrana w ten sposób służyła jako woda pitna. Skoro istniał zamek górny, musiał tez być i zamek dolny. Był on oczywiście ulokowany poniżej i miał charakter majdanu gospodarczego. Otaczał go mur obronny, gruby na dwa metry. Wkomponowano weń budynki gospodarcze oraz izby mieszkalne dla służby i czeladzi zamkowej.

W początkach XVI stulecia wydzielono, dodatkowo, południowo- zachodnie przedzamcze. Otaczał je mur długi na 250 metrów. Zasięg murów wyznaczała kwadratowa baszta zwana Starościńską lub Sołtysią. Sama budowla była punktem orientacyjnym do wyznaczenia przedzamcza bowiem by la od niego około 300 lata starsza i stała tu już w wieku XIII, co pozwala stwierdzić, iż jest to najstarszy murowany budynek kompleksu zamkowego. U podnóża wieży znajdowała się brama wjazdowa prowadząca na przedzamcze. Tu odkryto, w latach 50- tych XX wieku, ślady dymarek czyli pieców hutniczych to wytapiania rudy żelaza lub wytwarzania stali. Obok znajdowały się kuźnie. Poza murami przedzamcza mieszkali rzemieślnicy tworząc osadę służebną wobec warowni,

W XVI wieku zmienił się nieznacznie układ zamku górnego. Przebudowano gotycki dom starościński, wieżom nadano ceglane zwieńczenia, dzięki czemu osiągnęła ona wysokość 26 metrów. W czasach swojej świetności cały kompleks obejmował obszar liczący 12 tysięcy metrów kwadratowych i był jednym z największych w całym regionie. Do czasów obecnych zachowały się obszerne fragmenty zamku górnego z cylindryczną wieżą i pozostałość murów budynków mieszkalnych, a także stojąca po przeciwnej stronie zabudowy- wieża zwana Sołtysią lub Starościńska. Dobrze widoczne są, również, wyznaczone przez niski wapienny murek granice zamku dolnego i przedzamczy. Nad całą wsią góruje, posadowiona na grani kamiennego wzgórza zwanego Słonecznymi Skałami budowla, z której bez problemu zobaczyć wieże klasztoru na Jasnej Górze. Wieża ta stanowi własność wspominanej już Wspólnoty Gruntowej. Za niewielka opłatą można zwiedzić budowle i wejść na teren baszty Sołtysiej.

Jesienią 2015 roku przeprowadzono badania archeologiczne. Wykazały one wiele ciekawych odkryć i nowe interpretacje funkcjonalności zamku. Archeolodzy dokonali nowych odkryć podczas prac wykopaliskowych. Udało się odsłonić ślady trzech filarów mostu, zarys wieży bramnej oraz dolną kondygnację baszty studziennej. Badania pozwoliły dowiedzieć się, jak dawniej warownia wyglądała w czasach świetności.

Badacze podejrzewali, że na zamek górny od strony północnej prowadził most. Ostatnie wykopaliska potwierdziły te przypuszczenia. Dzięki tym pracom, więcej można powiedzieć o wyglądzie zamku w czasach jego świetności. Udało się, bowiem, ustalić położenie trzech filarów mostu prowadzącego od wieży bramnej do górnej części zamku. Biegł on wzdłuż odnowionego niedawno muru. Na wysokości trzeciego filaru był „załamany” i pod kątem prowadził do drugiej bramy i stamtąd po kolejnym pomoście do części rezydencjonalnej.

Archeologom udało się ustalić również dokładne położenie wieży bramnej, która znajdowała się na niewielkim pagórku zarysowanym kamiennymi fundamentami. Na podstawie lustracji z 1631 roku, w której bardzo dokładnie opisano tę część zamku odkryto pozostałość „izdebki wrotnego”, czyli człowieka, który opiekował się tą bramą. Na podstawie tych samych dokumentów wiemy, że wieża bramna miała kilka kondygnacji i była pokaźnym budynkiem, z drewnianą nadbudową.

Badacze natrafili też na tak zwany dolny zamek. Ta część powstała w XV wieku i prawdopodobnie była rozbudowywana w kolejnym stuleciu, w czasach, kiedy starostą olsztyńskim był Mikołaj Szydłowiecki, który to w XVI wieku uczynił z niego kwitnącą rezydencję.

Pracami objęto także tak zwaną. basztę studzienną, która jest inną częścią dolnego zamku. Mury zachowały się do dzisiaj. Wedle zachowanych dokumentów z XVII wieku znajdywała się tutaj studia. Została ona zasypana. Aby ją odnaleźć postanowiono dokonać 3 metrowego wykopu, który odsłonił nieznaną kondygnację baszty. Jednak to nie umożliwiło zejście do poziomu samej studni. W tym celu zostały przeprowadzone badania georadorowe przez dr Wiesława Nawrockiego z Zakładu Badań Nieniszczących w Krakowie – Badania te jednoznacznie potwierdzają, że w tym pomieszczeniu znajduje się zapadlisko, czyli najpewniej studnia wspomniana w lustracji z XVII wieku. Odwierty potwierdzają tę interpretację.

Zamek jest unikalnym, w skali europejskiej, przykładem warowni skalno-wyżynnej typu jaskiniowego i jedną z największych atrakcji regionu.

Inne atrakcje Sama ruina zamku zajmuje wzgórze przypominające wyglądem grzędę lub grzebień skalny, który opada stromo w kierunku południowym kończąc się obrywem skalnym zwanym „słonecznymi skałkami”. Najciekawsze formy skalne zwane „Cyrkiem” wznoszą się łagodnym łukiem po wschodniej stronie góry. Na każdy z ostańców można się wspinać posiadając specjalistyczny sprzęt. Wspinacze nadali skałom oryginalne, wręcz sugestywne nazwy: „Ganek Ewy”, „Grzyb”, „Szafa”, „Żółty Filarek” czy „Dziewica”. Na tych skałkach swoje szlify zdobywali słynni polscy himalaiści: Wanda Rutkiewicz i Jerzy Kukuczka.

Na północ od zamku rozciąga się pustynia, na której spotkać można oryginalnego i rzadkiego ptaka- Kulona piaskowego. Ten ubarwiony w piaskowym kolorze ptak jest osobnikiem wędrownym, zimującym w Afryce Północnej i Turcji. W Polsce gdzie gniazduje i wychowuje potomstwo jest prawnie chroniony. Na miejsce swojego pobytu zawsze wybiera miejsca takie jak okolice olsztyńskiego zamku.

Możliwość zwiedzania

Ruiny można zwiedzać codziennie od godziny 9.00 rano aż do zmierzchu.

Opracowanie: Wojciech Zabielski